"Karate wychowało mnie, a ja wychowuję poprzez Karate"

Nazywam się Robert "MUSIER" Musierowicz, swoją przygodę ze sztukami walki zapoczątkowałem mając 8 lat, kiedy to wszyscy chłopcy w moim wieku zafascynowani byli Brucem Lee i filmami z jego udziałem ( "Wejście Smoka" był oczywiście bezkonkurencyjny").
Regularne treningi rozpocząłem w 1988r. w sekcji KICKBOXINGU p. Kwaśniewskiego, a rok później trenowałem już KYOKUSHIN u p. Jacka Walczaka na ul. Łęczyckiej. Treningi te prowadzone były z pasją i finezją, aczkolwiek nie brakowało w nich także rzemieślniczej rzetelności.
Niestety z przyczyn osobistych p. Walczak musiał zrezygnować z prowadzenia treningów co spowodowało , że dostałem się pod skrzydła sensei Macieja Sokołowskiego , który w ówczesnych czasach stał się dla mnie mentorem i "nauczycielem życia".
Treningi były bardzo ciężkie i wyczerpujące - dosłownie mózg się gotował , a jak wiadomo w wysokiej temperaturze giną wszelkie wirusy i bakterie , także te pychy i głupoty - pozostaje pokora.
Sensei Sokołowski prowadził zajęcia przekrojowo , co oprócz wyćwiczenia umiejętności typowych dla KARATE KYOKUSHIN, pozwoliło mi także zaznajomić się lepiej z walką w systemie KICKBOXINGU, a także poznać elementy innych sztuk walki takich jak rzuty judo (wymagane na egzaminaach) czy zapasy.
Sensei wplatał w zajęcia wiele pierwiastków akrobatyki , a także robił nam- sempai niespodzianki typu - walka z więcej niż z jednym przeciwnikiem itp.
Życie pokazało, że najbardziej skuteczną formą walki jest MMA i formuła K-1, które są ówczesnym odzwierciedleniem dawnych treningów KICKBOXINGU - są tak samo realne, wyczerpujące i twarde. Sztuki walki to moja życiowa pasja, a jako instruktor przejęty jestem swoją rolą i chciałbym w należyty sposób przekazywać posiadaną wiedzę i nabyte umiejętności.
pozdrawiam !
ROBERT MUSIEROWICZ


